Wybrane wskaźniki a poprawa funkcjonalności segmentów firmySzczęśliwe zakończenie?

W tym artykule, tak jak i w poprzednim poruszymy aspekty analityczne pełnej księgowości w stosunku do KPiR, na podstawie historię pewnej firmy. Dla przypomnienia nasza firma, opisana w pierwszym , drugim, trzecim , czwartym , oraz piątym case study, to firma produkcyjna, która zatrudnia 9 pracowników. Jest na rynku od 6 lat oraz posiadała stałych odbiorców i stałych dostawców. Firma była wcześniej rozliczana na KPiR, ale z uwagi na brak niezbędnych danych analitycznych, przeszła dobrowolnie na pełną księgowość, co zaowocowało licznymi zmianami i firma zobaczyła zysk, którego nie było, a być powinien. Dodatkowo firma uległa przekształceniu w spółkę z o.o., czego wynikiem było dokapitalizowanie przez inwestora. Dodatkowy zastrzyk finansowy pozwolił rozpocząć proces planowania inwestycji. Firma poradziła sobie także z technicznym zapewnieniem wystarczających środków do przeprowadzenia planowanej inwestycji. Jednakże, aby tak się stało w praktyce, firma musiała monitorować ewidencję zmian majątku w trakcie trwania inwestycji.

Poniżej ostatni z artykułów mojego case study, opisujący wydarzenia kilka miesięcy po zakończeniu planowanej inwestycji. Zarząd firmy postanowił sprawdzić, czy w nowej „zmodernizowanej” rzeczywistości, jest tak dobrze, jak się wydaje. Poproszono księgowość o przygotowanie wskaźników analitycznych, by przyjrzeć się bliżej poszczególnym segmentom przedsiębiorstwa. Jednakże, ku zdziwieniu szefostwa nie było tak „kolorowo”, jak się wydawało.

Analiza rentowności

Do prawidłowego procesu zarządzania nową inwestycją, niezbędne stało się wykonanie analizy rentowności poszczególnych segmentów działalności. Taka analiza wskaźnika rentowności pozwala na identyfikację obszarów niewłaściwie zarządzanych, mających wpływ na przyszłe niepowodzenia firmy. Pomaga w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych, jest także ważnym kanałem informacyjnym dla kontrahentów, kredytodawców oraz inwestorów.

Księgowość przeprowadziła analizę wskaźnika rentowności na podstawie sporządzonego rachunku zysków i strat, gdyż zawiera on dane, które są najistotniejsze do jej przygotowania.
Jakie dane zostały przygotowane?
Należało przede wszystkim zebrać dane z kilku (kilkunastu okresów) trwania firmy. Te informacje umożliwią nam rzetelną ocenę (w związku z inflacją, zmianami ekonomicznymi i technologicznymi w kraju). Umożliwi to porównanie różnych etapów, przykładowo – przy zatrudnieniu dziesięciu, stu i tysiąca osób.
Co ważne – należy pamiętać o własnym kapitale, czyli wszystkich zasobach (osobistych, finansowych), jakie zainwestowało się w założenie przedsiębiorstwa. Co do samej oceny – zasada jest prosta. Im wyższy wskaźnik rentowności, tym lepsza sytuacja firmy.

Wskaźniki

Poniżej w skrócie przedstawię, czym się te wskaźniki charakteryzują i jak ich wynik ma wpływ na firmę.
Teraz trochę teorii. Na wskaźnik rentowności składają się trzy składowe: sprzedaż, aktywa oraz kapitał.

Zacznijmy od zbadania wskaźnika sprzedaży, który w dużym skrócie oznacza, w jakim stopniu dana sprzedaż jest opłacalna, tzn. ile zyskaliśmy na jednym złotym osiągniętego przychodu ze sprzedaży. Stanowi on iloraz zysku netto, wypracowanego przez firmę oraz wartość osiągniętego przychodu. Sprzedaż jest rentowna wtedy, gdy uzyskana cena ze sprzedaży produktów jest wyższa od kosztów ich wytworzenia lub zakupu. Jest to warunek prawidłowego funkcjonowania każdego przedsiębiorstwa. Jeżeli wynik jest ujemny, sprzedaż jest nierentowna i wymaga środków naprawczych. Im wyższa rentowność sprzedaży, tym stopień pokrycia kosztów działania firmy jest większy. W badanym przypadku wskaźnik okazał się niewystarczająco wysoki, dlatego ten obszar wymagał gruntownej poprawy.

ROA

Następnie zbadano wskaźnik aktywów ( ROA), który pozwala określić, w jakim stopniu posiadane aktywa są w stanie generować zysk. Daje on obraz, jakiej wielkości zysk przypada na zaangażowaną jednostkę majątku firmy. Co ważne – wskaźnik aktywów dzielimy na trwałe i obrotowe, które pomagają w ocenie poziomu oraz ewentualnego zadłużenia. Wynik badania tego wskaźnika okazał się satysfakcjonujący, dlatego nie wymagał podjęcia żadnych działań.

W przypadku obu wskazanych wskaźników nie ma określonych wartości minimalnych (oczekiwanych), co oznacza, że im są większe, tym korzystniejsza jest sytuacja finansowa firmy.

ROE

Ostatnim z badanych jest wskaźnik rentowności kapitału (ROE), określany jako stosunek zysku netto firmy do posiadanych przez nią własnych kapitałów. Oznacza poziom wypracowania zysku w przeliczeniu na każdą jednostkę kapitału własnego. Jest to wartość majątku, wniesiona do firmy oraz wypracowany zysk podczas prowadzenia działalności. Im wyższa jego wartość, tym korzystniejsza sytuacja przedsiębiorstwa. Szczególne znaczenie ma to dla akcjonariuszy i udziałowców. Wysoki wskaźnik świadczy o efektywności i daje szanse na rozwój firmy. Prowadzi również do uzyskiwania wyższych dywidend. Wynik badania tego wskaźnika był dobry, ale moim zdaniem mógłby być lepszy, dlatego warto zastosować zabiegi naprawcze, aby uzyskać rentowność na jeszcze większym poziomie.

Jak widać dokładna analiza na podstawie wskaźników rentowności, może pokazać nam, w jaki sposób przedsiębiorstwo jest zarządzane. Błędne decyzje mogą skutkować niskim poziomem rentowności. Dlatego bardzo ważna jest analiza wskaźnikowa, gdyż pozwala ona na wykrycie nieprawidłowości i zmianę strategii firmy.

Ujemny bilans

Podsumowując, czy za każdym razem, kiedy bilans zysków do strat wyjdzie nam ujemny, powinno się zlikwidować przedsiębiorstwo? Niekoniecznie. Może to oznaczać, że w firmie znajdują się działy, które tak naprawdę nie generują żadnych strat, ale nie przynoszą również zamierzonych zysków. Są niezbędne, bo jeśli nawet nie “zarabiają” na siebie, to jednak mają oddźwięk marketingowy, społeczny, które wpływają pozytywnie na wizerunek firmy. Dlatego właśnie tak ważna jest ocena wyników finansowych firmy z wielu perspektyw – nie zawsze jedynym wyznacznikiem jest warunek ekonomiczny.

Przykładem mogą być, chociażby przedszkola w zakładach pracy, dzięki którym pracujący rodzice mogą po prostu zostawić swoje pociechy. Dzięki temu, w finalnym rozrachunku firma na siebie zarabia – większość osób, mających trudności ze znalezieniem opiekunów do opieki, zabiera dzieci ze sobą i wszyscy są szczęśliwi.

To już koniec mojej historii jednej firmy. Chciałam nią pokazać wszystkie możliwe zalety z posiadania pełnej księgowości. Mam nadzieje, że inaczej spojrzycie na możliwości, jakie daje ten rodzaj rozliczenia oraz korzyści, jakie za sobą niesie w swoich firmach.

Zainteresowany współpracą?

Serdecznie zapraszam do kontaktu.

    Zadzwoń i dowiedz się więcej

    +48 510 – 512 – 810

    Napisz maila lub skorzystaj z formularza

    justyna@ksiegowa-krakow.pl